Dziś ponownie dawka informacji na temat najpopularniejszych diet. Bohaterami dzisiejszego odcinka są dwie diety, które stawiają na produkty nie przetworzone. Czyli całkowicie odwrotnie niż w diecie Cambridge, o której piszę w tym artykule.

Na początek przyjrzymy się diecie Paleo, która jest zdecydowanie popularniejsza od swojej japońskiej wersji. Zanim jednak wejdziesz do jaskini, polecam jak zwykle ten wpis.

Między nami jaskiniowcami.

Pierwsze skojarzenie gdy słyszymy diecie Paleo to kilka osób przyodzianych w skóry, które przed jaskinią przyrządzają sobie upolowanego zwierza. Według wielu paleontologów jednak mięso nie grało w tamtym okresie aż tak ważnej roli. Prawdopodobnie ta dieta była bardziej roślinna niż moglibyśmy przypuszczać . Żeby zjeść mięso, trzeba było coś upolować to oczywiste. Ale wyobraźmy sobie większą grupę naszych jaskiniowców oczywiście wraz z kobietami i dziećmi. Aby wyżywić mięsem taką czeredę to łowy musiałyby być bardzo obfite. Na pewno od święta udało się upolować większą zwierzynę ale na co dzień nie było raczej kolorowo.

dietapaleo1

To tylko podaję jako ciekawostkę i wcale nie trzeba się z tym zgadzać :-). A ponieważ twórca diety Paleo, dr. Lorein Cordain zupełnie się z tym nie zgadza to zostawmy spory paleontologów i przejdźmy do konkretów. Pod tym względem dieta ta jest dosyć podobna do diety Dukana czy Atkinsa. Przeważają produkty wysokobiałkowe pochodzenia zwierzęcego.

 

Dieta Paleo wyklucza jakiekolwiek fast-foody oraz słodycze. Zapomnijmy o jakichkolwiek daniach gotowych czy nawet warzywach zawierających skrobię. Nie ma tu miejsca na warzywa strączkowe. Nie zjemy też chleba, makaronów czy innych wypieków. Wykluczone są również ziemniaki i wszelkie zboża, w tym kasze. W tej diecie zabraknie również ryżu oraz mleka i jego przetworów w tym również sera.

Więc co możemy sobie upolować lub zebrać?

Autor tej diety wskazuje głównie na chude mięso w tym wszelki drób i owoce morza. Polecane są również jajka w sporych ilościach. Dużą rolę odgrywają również warzywa, szczególnie te zielone. Polecane są między innymi brokuły, kalafior, sałata, buraki i szpinak. Dieta Paleo to również zdrowe tłuszcze, orzechy i nasiona. Jednak tu zaleca się ich długie moczenie ze względu na obecne w nich substancje anty odżywcze – fityniany. Dieta Paleo nie wyklucza owoców ale poleca zdecydowany umiar w ich spożywaniu.

A efekty?

Dieta Paleo nie jest typową dietą odchudzającą. Jest raczej sposobem odżywiania, który przyjmujemy na całe życie albo chociaż na dłuższy okres czasu. Mniejsza podaż węglowodanów pomaga zgubić zbędne kilogramy. Dodatkowo pozbędziemy się nadmiaru wody dzięki temu, że ograniczyliśmy sól zawartą w chlebie czy innych tego typu produktach.

Kwiat – to pąk wiśni, mężczyzna – to samuraj.

dietasamuraj

Czy w Japonii też byli jaskiniowcy? Wszystko na to wskazuje, ponieważ oni również mają swoją wersję diety Paleo. Dietę Samuraja przedstawił światu pan Nate Miyaki. Założenia obu diet są bardzo podobne, lecz w diecie Samuraja możemy sobie pozwolić na więcej węglowodanów. Dopuszczalne są tu ziemniaki i bataty, kasza jaglana czy ryż (oprócz brązowego). Możemy też korzystać z komosy ryżowej czy kaszy gryczanej. Owoce też są tu traktowane mniej rygorystycznie.

 

Pan Miyaki w swojej książce twierdzi, że nie powinniśmy kurczowo trzymać się zasad panujących w poszczególnych dietach. Jeżeli coś Ci nie służy to odstaw to. Jeżeli czujesz, że czegoś Ci brakuje to od czasu do czasu pozwól sobie na to. Eksperymentuj (ale z umiarem) i obserwuj swoje reakcje na różne diety czy poszczególne produkty.

 

 

Zalety: Dosyć łatwo się przestawić na dietę Paleo jeśli nie przepadamy za ziemniakami, kaszami czy ryżem. Brak napadów głodu. Pod pewnymi względami ta dieta jest podobna do diety Rozdzielnej, ponieważ nie mamy tu zbyt dużo możliwości aby białko (mięso czy jajka) łączyć z węglowodanami.

Wady: Jeśli chcemy jak najbardziej dietę Paleo lub Samuraja upodobnić do jej pierwowzoru to wszelkie produkty powinny być raczej z tych “eko”. A więc mięso i jaja bezpośrednio od hodowców itd. W takim wypadku dieta ta może być dosyć kosztowna. Brak skrobi może powodować uczucie zmęczenia, brak energii. Skrobia sprzyja również florze bakteryjnej w naszym układzie pokarmowym. Powinniśmy więc w miarę możliwości uzupełniać te diety produktami kiszonymi.

 

PS. Jednak pamiętajmy, że styl życia naszych praprzodków był zupełnie inny od naszego – głównie siedzącego. Aby osiągnąć takie efekty jak oni (uwiecznione na licznych selfie na skałach) powinniśmy jednak to mięso upolować. Jeśli mieszkasz w dużym mieście to rozwiązaniem będzie pójście do marketu, który jest najbardziej oddalony od Twojej jaskini. W trakcie tej karkołomnej wyprawy powinieneś również zbierać co wartościowsze produkty. Pomysły można mnożyć. My mieszczuchy wcale nie jesteśmy na straconej pozycji :-).