Masaż bańkami chińskimi wywodzi się z tradycyjnej medycyny chińskiej, a jego niewątpliwe zalety znane są od ponad 3000 lat. Ten rodzaj masażu doskonale sprawdza się jako masaż antycellulitowy, ujędrniający oraz modelujący sylwetkę ciała. Polecany jest również przy bólach kręgosłupa czy stawów.

MASAŻ GUMOWĄ BAŃKĄ CHIŃSKĄ,

czyli guma z Azji w akcji.

Znane są powszechnie szklane bańki. Jednak one wymagają palącego się wewnątrz spirytusu, który zużywa tlen w środku bańki, dzięki czemu bańka trwale przytwierdza się do skóry. Nie służą one jednak do masażu. Gumowe bańki chińskie stawia się bez ognia. Są one najnowocześniejszą i najbardziej uniwersalną odmianą wśród dostępnych na rynku baniek . Zastosowanie tworzywa sztucznego umożliwiło stawianie ich praktycznie w każdym miejscu. Swobodnie można regulować stopień przyssania bańki do skóry. I najważniejsze, czynność ta jest bezbolesna!

Gumowe bańki chińskie stosować można na powierzchniach o różnym kształcie, nawet na stawach.

Od tysięcy lat, w tradycji chińskiej, za pomocą baniek leczy się przeróżne schorzenia między innymi grypa, przeziębienie, astma, bezsenność, nadciśnienie tętnicze, chorobę lokomocyjną, wzdęcia, wszelkiego rodzaju urazy stawów itp….

Jak się okazuje bańki chińskie pomogą Ci nie tylko w pozbyciu się cellulitu, ale również w szybki i łatwy sposób przywrócą ciału sprawność i witalność.

Cellulit, a co to takiego?

Okazuje się, że cellulit jest naturalną cechą kobiet, przystosowuje organizm do ciąży. Tkanka tłuszczowa odkłada się na pośladkach i udach, po to by ułatwić donoszenie ciąży. Jeśli jednak zdecydujesz się wybrać jędrną, gładką skórę, to mam dwa sposoby.

Pierwszy to cała gama środków farmaceutycznych, kremów wyszczuplających i antycellulitowych. Mnóstwo kremów ujędrniających i temu podobnych produktów dostępnych na naszym rynku. Jest tylko jedno „ale”, to nie działa, a wręcz szkodliwie wpływa na Twój organizm. Jedyne co mogą odchudzić to Twój portfel ;-).

Drugi i prawdopodobnie, jedyny skuteczny sposób to masaż.

Cellulit to warstwa tłuszczu zbita pod skórą, w formie siateczki. Łatwo, więc tą siateczkę rozbić stosując masaż bańką chińską. Biorąc pod uwagę, że nasz „bohater” zbiera się na udach i pośladkach taki zabieg można wykonywać samemu.

No to zaczynamy!

Na początek lista zakupów:

Zestaw 4 sztuk gumowych baniek chińskich to koszt około 25 złotych, do kupienia w aptece i w internecie. 

Do kosztów doliczyć trzeba jeszcze oliwkę, dla lepszego poślizgu 😉 (polecam zwykłą dziecięcą).

Świeca zapachowa dla fajnego klimatu 😉

Zaczynamy od posmarowania ciała (niekoniecznie całego) oliwką. Wcieramy ją w skórę, najlepiej kolistymi ruchami. Oliwka dostarczy bardzo przyjemnych doznań, ale głównie umożliwi płynne i bezbolesne ruchy bańki po ciele. Masaż bańką chińska polega na zasysaniu kawałka skóry i wykonywaniu podłużnych lub kulistych ruchów. Prawda że proste?

Masaż bańką chińska rozbija cząsteczki tłuszczu i wygładza skórę.

stosuj go regularnie, to jedyny warunek powodzenia!

 

 

Na koniec jeszcze kilka praktycznych wskazówek:

– wnętrze bańki wysmaruj oliwką, jeszcze bardziej ułatwi to masaż,

– chwyć bańkę oburącz, kciukami naciśnij jej szczyt pozostałe palce pod spodem,

– ściśnij bańkę, w ten sposób pozbędziesz się powietrza ze środka,

– przytknij bańkę do ciała i usuń palce,

– pamiętaj, im mocniej ściśnięta bańka tym większe ciśnienie wewnątrz.

Gorąco zachęcam do stosowania i dzielenia się wrażeniami w komentarzach 🙂

Marcin.