Nauczyć pływać swoje dziecko potrafi każdy z nas. Może niekoniecznie przygotujemy je do zawodów pływackich ale możemy nasze dzieci oswoić z wodą i nauczyć je poruszania się w niej. W zasadzie nawet nie musimy ich uczyć a przypomnieć to co kiedyś potrafiły. Proces nauki najlepiej zacząć jak najwcześniej ponieważ dzieci do około pierwszego roku życia jeszcze doskonale pamiętają o co w tym wszystkim chodzi. Na ogół jednak za naukę bierzemy się dużo później. Nic straconego, po prostu trzeba będzie poświęcić na naukę trochę więcej czasu. Ale ten czas, który poświęcimy naszym dzieciom na pewno nie będzie czasem straconym. Zdarza się dosyć często, że dzieci niechętnie wykonują polecenia rodziców. W takim wypadku lepiej jednak zlecić naukę komuś innemu. Unikniemy nerwów tak z naszej strony jak i ze strony dziecka a to, jak zobaczymy dalej jest podstawą w nauce pływania.

Idziemy na basen?

Nauka pływania ZAWSZE powinna się zaczynać od oswojenia z wodą. Sporo o tym piszę w tym artykule, ale nasze pociechy mają na ogół swoje zdanie na każdy temat więc często będziemy musieli trochę pokombinować i improwizować 🙂

Spraw by nauka pływania dla Twojego dziecka początkowo była zabawą. Jeśli jesteś zdenerwowany przełóżcie to na jutro. Jeśli nie wiesz od czego zacząć to po prostu się bawcie. Nie idź na basen z nastawieniem, że dziś koniecznie musi być postęp. Jeżeli nauczysz dziecko pływać “na siłę”, może się zdarzyć tak, że gdy dorośnie nigdy z własnej woli na basen nie pójdzie. A przecież zupełnie nie o to nam chodzi. Z dzieckiem jest trochę jak z wodą, im bardziej naciskamy tym większy opór nam postawią 🙂

Zapytaj przede wszystkim swoje dziecko czy ma ochotę pójść na basen. W przypadku maluszków, dowiemy się tego po ich zachowaniu na basenie. Niektóre uwielbiają wodę inne nie. Czasami dobrym wyjściem jest odczekać kilka miesięcy aż dziecku się spodoba ten pomysł. Ważne, szczególnie w przypadku nauki pływania dzieci, aby nie robić tego na siłę. Spięty, zdenerwowany pływak to zły pływak 🙂

Jak zacząć całą tą przygodę? Jeśli mamy możliwość, niektóre ćwiczenia możemy wykonywać już w wannie. Ale cały proces będę opisywał na przykładzie basenu. Zależnie od wieku Twojego dziecka, niektóre ćwiczenia można pominąć, niektóre trzeba zmodyfikować. Maluszkom zapewnijmy poczucie bezpieczeństwa trzymając je blisko siebie, starszym dzieciom często wystarczy, że poczują grunt pod nogami. Inne też prawdopodobnie będą cele w każdym przypadku. Dwulatkowi starczy, że po prostu polubi wodę i będzie umiał się w niej poruszać. Natomiast dzieci w wieku 8 i więcej lat możemy już śmiało uczyć różnych technik pływania.

nauczswojedziecko

Zacznijmy od zabawy pod tytułem “dmuchanie w wodę”.

Ćwiczenie 1. Polej dziecku główkę wodą, pochlap go trochę. Zanurzajcie się powoli razem do wysokości brody dziecka, tak aby woda nie sięgała ust. Potem pokaż dziecku jak dmuchasz w wodę. Następnie dmuchając powoli się zanurzaj i rób bąbelki. Dziecko trzymaj przed sobą na wyciągniętych rękach ale tak żeby mogło to wszystko obserwować. Prawdopodobnie będzie chciało uczestniczyć w tej zabawie.

Z dziećmi starszymi postępujemy podobnie. Nie trzeba ich co prawda trzymać na rękach ale element zabawy powinien pozostać. Co jakiś czas zanurz swoją głowę całkowicie, Twoja pociecha będzie chciała Cię naśladować.

Ćwiczenie 2. Robiłeś kiedyś dziecku “samolocik” na pewno, powtórzcie to teraz w wodzie. Złap swoją pociechę pod paszkami i “popływaj nim” troszkę :-). Pobujaj na boki, wynurzaj i zanurzaj do wysokości brody.

W przypadku dzieci starszych jedną ręką ciągniemy je za ręce, drugą lekko podtrzymujemy okolice brzucha. W miarę upływu czasu ta druga ręka nie będzie potrzebna. Można do tego celu użyć również deski do pływania ale na początku i tak cały czas bądź blisko i przytrzymuj te miejsca, które mają ochotę zatonąć :-). Warto mówić cały czas dziecku nie bój się, zobacz, cały czas cię trzymam, albo a wiesz, że już dawno cię nie trzymam i płynąłeś całkiem sam?. Takie słowa podbudowują w dziecku wiarę we własne możliwości i poczucie bezpieczeństwa.

Ćwiczenie 3. Weźcie z domu małą piłeczkę lub zabawkę, która nie tonie. Rzucajcie tę piłkę na pewną odległość i razem do niej dopływajcie. Jeżeli dziecko jest zainteresowane piłką to będzie chciało do niej dopłynąć. Połóż je na wodzie, najprawdopodobniej będzie odruchowo machać rączkami i nogami starając się jakoś dostać do celu. Utrzymuj główkę ponad powierzchnią wody.

Z dziećmi starszymi też możemy wykorzystać piłkę. Rzucajmy do siebie, nie zawsze trafiając. Dziecko będzie musiało się trochę “pomęczyć” aby złapać piłkę, jednocześnie przyzwyczajając się do środowiska wodnego. Jeśli może swobodnie stać na dnie to można pobawić się w bramkarza: Rzucamy piłkę obok, dziecko musi się rzucić w tę stronę aby ją złapać. Bardzo często od tej zabawy dzieciom przychodzi chęć do nurkowania. Pragnienie złapania piłki czy zabawki jest silniejsze niż jakiś tam strach przed wodą.

Pamiętajmy tylko, że każde dziecko jest inne. Jedne dzieci będą chętnie chodziły na basen, inne będą szybko robiły postępy i tak dalej. Dlatego nie można z góry założyć że nauczymy dziecko pływać w ciągu na przykład 3 miesięcy. Jedno nauczy się w ciągu kilku pobytów w wodzie, drugiemu zajmie to kilka miesięcy. Jeden z czynników, który może przyspieszyć ten proces to cierpliwe podejście do dziecka. Sprawmy, żeby pływanie kojarzyło mu się już zawsze z zabawą.

Na tym zakończę część pierwszą, która da naszym dzieciom niezbędne podstawy. Te podstawy to kojarzenie pobytu w wodzie z bezpieczeństwem, zabawą i relaksem. Teraz to na nas spoczywa obowiązek zapewnienia im bezpiecznego pływania ale z czasem nauczą się też, że wody nie można lekceważyć. Jeżeli dziecko zachłyśnie się wodą lub też trochę się jej napije to nic złego się nie stanie. To jest po prostu jeden z etapów w nauce. Dobrze, że stało się to teraz gdy jesteśmy obok a nie za kilka lat na przykład, na środku jeziora. Ciąg dalszy w części drugiej, serdecznie zapraszam niebawem.