Crossfit przywiało do nas zza oceanu. Jego początki to rok około 1995. Odkąd się pojawił zdobył sporo zwolenników i pewnie tyle samo albo i więcej przeciwników. Zwolennicy mówią o niesamowitych efektach a przeciwnicy przestrzegają przed kontuzjami. Czym jest ten dosyć nowy trend w sporcie, który zrobił też u nas sporo szumu?

Crossfit czyli strażacy i żołnierze w akcji.

 

Zajęcia Crossfitu to nic innego jak taka mieszanka zajęć WF-u z dodaniem obciążeń. Podobne są w swym założeniu do treningów wytrzymałościowych dla żołnierzy czy strażaków. Spore ciężary, bardzo duża ilość powtórzeń powodują ogromne obciążenie dla organizmu. Dlatego Crossfit nie jest przeznaczony dla każdego, mimo, że hasła reklamowe głoszą coś innego. Jeżeli do tej pory nie robiłeś w zasadzie nic, to takie zajęcia nie będą najlepszym wyborem na początek.

Oczywiście zdarzają się wyjątki  i dobry trener zminimalizuje ryzyko przeciążenia czy kontuzji. Ale im więcej ludzi przypada na jednego trenera tym trudniej o bezpieczeństwo, to jest chyba oczywiste. Do tego dochodzi też ambicja, która często nie pozwala nam w trakcie treningu odpuścić jakiegoś ćwiczenia. Nie odpuszczamy, mimo że ból staje coraz większy, mimo że ciemnieje nam przed oczami.

Ja nie dam rady?

W Crossficie panuje duch rywalizacji i wspólnoty. Grupy po jakimś czasie dość mocno się zżywają, wzajemnie dopingują, wspierają. Jest to pomocne przy przełamywaniu kolejnych barier, ale jednocześnie podwyższa ryzyko. Skoro reszta dała radę to ja przecież też dam? No właśnie niekoniecznie. Wszelkie rwania, martwe ciągi czy przysiady z obciążeniem powinny być na początku wykonywane powoli i pod czujnym okiem trenera. Po jakimś czasie, dopiero gdy dobrze już czujemy wszelkie ćwiczenia wielostawowe można ewentualnie pomyśleć o większych ciężarach czy zwiększeniu tempa.

Crossfit natomiast stawia na energiczne wykonywanie wszystkich ćwiczeń. Bardzo ciężko zachować wtedy dobrą technikę, jeżeli jej nie ćwiczyliśmy wcześniej przez dłuższy okres czasu. A źle wykonywane przysiady to murowana kontuzja kolan. Jeszcze gorzej z martwym ciągiem, który źle wykonywany zrujnuje nam kręgosłup. Dlatego zanim wybierzesz się na zajęcia Crossfitu warto nauczyć się techniki.

Dla kogo jest Crossfit? Na pewno dla osób, które dotąd były dosyć aktywne. Jeżeli chodzisz dosyć regularnie na siłownię czy basen, czy ćwiczysz w domu to można spróbować. Jeśli miałaś kiedyś kontuzję kolana, kręgosłupa czy masz problemy ze stawami to odpuść sobie Crossfit. Jeśli całe dotychczasowe życie nic nie robiłeś to nie zaczynaj od Crossfitu.

Dużą zaletą zajęć “crossfitowych” jest ich wpływ na naszą tkankę tłuszczową. Ale dzieje się tak dlatego, że działają one w bardzo podobny sposób jak wszelkie ćwiczenia interwałowe. Pamiętajmy, że nie rodzaj ćwiczenia a intensywność jego wykonywania to jest ten haczyk, który nas najbardziej interesuje. Szczególnie w odchudzaniu.